|
W dniach 12-13 czerwca 2009 r. Zarząd Oddziału Warszawskiego SHP zorganizował wyjazd studyjny na teren województwa Świętokrzyskiego, w celu poznania zabytków kultury materialnej tego regionu. W wyjeździe wzięło udział 10 Koleżanek i Kolegów członków SHP i sympatyków. Pierwszym zwiedzanym obiektem była Stadnina Koni Michałów k/Pińczowa prowadząca hodowlę koni czystej krwi arabskiej. Jest jedną z największych i najlepszych hodowli koni tej rasy, nie tylko w Europie ale i na świecie. Jest to Stadnina Państwowa, funkcjonująca w formie Spółki z o.o. pod nadzorem Agencji Nieruchomości Rolnych. Przyjął nas Prezes Spółki Pan Jerzy Białobok - wybitny hodowca koni arabskich, a jednocześnie doskonały menedżer. Zapoznał nas z organizacją Spóki i osiągnięciami hodowlanymi, o których świadczą zdobywane od ponad 30 lat czempionaty: Europy, USA i Świata. Następnie mogliśmy podziwiać w specjalnej prezentacji piękno i klasę koni czystej krwi arabskiej. Odczuwaliśmy dumę, że mamy w naszym kraju, tak wspaniałych hodowców i takie konie. Urodę tych koni mogą Państwo podziwiać na załączonych zdjęciach.
Po obiedzie, w regionalnej restauracji „Cymes” w Chmielniku, słynącej z kuchni żydowskiej zajechaliśmy do Kurozwęk. Ich atrakcją jest odrestaurowany pałac i pierwsza w Polsce hodowla bizonów. Kurozwęki do drugiej Wojny Światowej były własnością znanej rodziny Popielów. Po wojnie majątek został upaństwowiony i zorganizowano w nim hodowlę koni arabskich. W latach 90-tych ubiegłego wieku, pałac wraz z zabudowaniami wrócił do rodzin Popielów na zasadzie wykupu. Obecny właściciel Pan Marcin Popiel odbudował zniszczony pałac, który wykorzystywany jest jako miejsce organizacji kongresów i innych spotkań, a także wraz ze stadem bizonów i innych dzikich zwierząt stanowi atrakcję turystyczną. Mieliśmy także okazję spotkania z Panem Marcinem Popielem, który podzielił się z nami problemami związanymi z odzyskiwaniem utraconej własności i prowadzeniem działalności agroturystycznej. Dzięki tej inicjatywie Ośrodek w Kurozwękach jest miejscem pracy dla wielu ludzi w miejscowości nękanej wysokim bezrobociem.
Następnego dnia, po noclegu w Hotelu Hańcza nad pięknym zalewem zwiedziliśmy „Rezerwat Archeologiczno-Przyrodniczy” w Krzemionkach, gdzie poznaliśmy warunki pracy w kopalni krzemienia pasiastego, z którego przed ponad czterema tysiącami lat wyrabiano narzędzia codziennego użytku, a obecnie stał się cenionym kamieniem szlachetnym. Ostatnim zwiedzany obiektem był Bałtów, gdzie oprócz Parku Jurajskiego mogliśmy zobaczyć na skałach oryginalne ślady dinozaurów.
Wyjazd na teren województwa Świętokrzyskiego, utwierdził nas, że w naszym kraju występuje wiele ciekawych obiektów, które warto poznać, także w przyszłości.
Z humboldtowskim pozdrowieniem Wojciech Ziętara
|